Archiwum wiadomości

ARCHIWUM WIADOMOŚCI
Ciechocinek, 22 czerwca 2005 r.

Strzyżenie Wiarusa

Co z zaniedbanym ogrodem przy nieczynnym sanatorium Wiarus? - pytała na sesji radna Aldona Nocna. Magistrat zapewnia, że chwasty zostaną skoszone.

Budynek nieczynnego sanatorium wojskowego stoi w samym centrum miasta i nie stanowi jego najlepszej wizytówki. Kłopoty z utrzymaniem porządku wokół niego zaczęły się po przejęciu obiektu przez Agencję Mienia Wojskowego w styczniu tego roku. Otaczające go ogrody i trawniki zarastają chwastami i zielskiem.

Razi nie skoszona trawa. Wielokrotnie zwracaliśmy się z prośbą do agencji o uporządkowanie ogrodów. Za każdym razem zapewniano, że zostanie to zrobione - wyjaśniał radnym burmistrz Leszek Dzierżewicz. Dwa tygodnie temu podjąłem decyzję, żeby pracownicy robót publicznych wykosili trawę przed frontem budynku, chociaż powinna tym się zająć agencja.

W oddziale terenowym Agencji Mienia Wojskowego w Bydgoszczy zapewniono nas, że teren zostanie na pewno uporządkowany. To jednak wymaga czasu - dowodził Piotr Stolarczyk, dyrektor oddziału AMW w Bydgoszczy. Przynajmniej tydzień potrwa wyłonienie pracowników, którzy będą się zajmowali utrzymywaniem porządku wokół obiektu.

Wielu naszych Czytelników zainteresowanych jest dalszymi losami ogromnego sanatorium. Dyrektor Stolarczyk nie chciał jednak zdradzić "Kujawskiej" konkretnych planów. Są pewne projekty zagospodarowania obiektu - mówił. Teraz ustalamy stan prawny Wiarusa. Jest kilka osób zainteresowanych jego kupnem. Na pewno jednak pozostanie w kompleksie sanatoryjnym.
Gazeta Kujawska